|
Nowinki rynkowe
05.05.2012.
|
Każdy jeździec dąży do jazdy w harmonii ze swoim koniem, jednak nie zawsze postępuje właściwie i przez to jego działania mogą mieć fatalne skutki dla wierzchowca. Dzieje się to głównie dlatego, że wielu instruktorów z wybujałą ambicją nie ma elementarnej wiedzy na temat prawidłowego treningu koni, a przekazuje ją młodym adeptom jeździectwa. Często nakazują swoim uczniom robienie rzeczy, o których nie mają zielonego pojęcia- chociażby przyzwolenie na ciągnięcie i szarpanie wodzy w celu wprowadzenia w życie zasady „głowa konia musi iść do dołu!”. Innym przykładem bezmyślności w postępowaniu z tymi zwierzętami jest zajeżdżane młodych koni, u których zarówno kościec jak i mięśnie są bardzo słabo rozwinięte i jeszcze nie gotowe do pracy pod siodłem lub w zaprzęgu. Takie poczynania prowadzą w efekcie do ciężkich schorzeń fizycznych oraz degradacji psychicznej. |
|
Czytaj całość…
|