|
19.02.2007.
|
|
W miniony weekend po raz pierwszy w Zakopanem odbyły się zawody polo na śniegu. Ta niecodzienna gra polega na rozgrywaniu piłki o średnicy ok. 25 cm za pomocą kija zakończonego młotkiem, a wszystko to z grzbietu galopującego konia.
– Na pewno trudna dyscyplina – mówi Tadeusz Styrczula z Kościeliska. – Trzeba wcześniej włożyć dużo pracy z końmi, a i zwierzęta muszę być szlachetne. A czy mi się podoba? Ja już jestem trochę za stary. Ale widziałem kolegę, który rwał się na boisko między zawodników. I rzeczywiście młodsi górale z błyskiem oka spoglądali na zmagania zawodników. – Widzi nam się ten sport – mówi Marcin Zubek, góral z Zakopanego. – Do tej pory były na Podhalu zawody w kumoterkach czy skiringu. Coś mi się wydaje, że i polo na śniegu się przyjmie. Ale my nie będziemy piłki odbijać takimi pałeczkami jak oni, ale ciupagami. Trzeba je tylko trochę stępić. Turnieje polo na śniegu organizowane są od ponad 20 lat - najpierw tylko w St. Moritz potem w innych modnych kurortach zimowych m.in. Kitzbuehel, Livigno, Megeve, Aspen. Widowisko to przyciąga olbrzymie zainteresowanie publiczności. Źródło Gazeta Krakowska
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę zaloguj się lub zarejestruj. |