horseteam-200-100
logo
RSS
Start arrow Skoki arrow Sygnity Toyota World Cup - dzień pierwszy
Sygnity Toyota World Cup - dzień pierwszy PDF Drukuj Email
23.03.2007.

ImageW drugiej połowie pierwszego dnia zawodów jeździeckich Sygnity Toyota World Cup odbyły się dwa konkursy w skokach - o puchar i nagrodę Sygnity, a także o puchar i nagrodę Toyota Motor Poland.

 

Sprawa zwycięstwa w drugim, czwartkowym konkursie - dwufazowym w skokach przez przeszkody, była wyłączną sprawą reprezentantów gospodarzy, których aż dziewięciu znalazło się w czołowej dziesiątce. Jedynym zawodnikiem z zagranicy, który usiłował, jak się później okazało skutecznie, pokrzyżować szyki „biało-czerwonym”, był Rosjanin Mikhail Safronov, który na Le Champie przegrał jedynie z Andrzejem Głoskowskim. Bezbłędny przejazd w drugiej fazie w najlepszym czasie 24,88 dał zawodnikowi BKJ Bogusławie, jadącym na 8-letnim ogierze Imeguyl zwycięstwo, puchar firmy Sygnity oraz premię w wysokości 3600 złotych.

Kolejne miejsce na podium przypadło 11-krotnemu mistrzowi Polski Grzegorzowi Kubiakowi (Sobieski JT Gdańsk) - Liban. Czwartym w tej doborowej wstawce był Robert Wilczewski (JKS Narew Różan) - na klaczy Pola. W gronie zawodników znakomicie spisała się 18-letnia Alicja Grygier (JKS Czanki Międzyrzecze) dosiadająca Candillo’s Boya sklasyfikowana na wysokim piątym miejscu.

Cała piątka w pierwszej i drugiej fazie konkursu pokonała przeszkody ustawione na parkurze przez znakomitego w tym fachu Krzysztofa Koziarowskiego bez punktów karnych, a o kolejności zadecydował czas przejazdu. Różnice były minimalne. Jako jedyny czas poniżej 25 sekund (24,88) uzyskał Głoskowski. Drugi w zawodach - Michał Safronow wyprzedził Kubiaka zaledwie o 0,38 s.

 

Pierwszą fazę konkursu Małej Rundy „na zero” z 57 startujących pokonało 19 uczestników. W drugiej czyste konto punktowe zachowało tylko pięciu z nich. Do rywalizacji przystąpili zawodnicy i zawodniczki z Austrii, Białorusi, Danii, Estonii, Litwy, Łotwy, Niemiec, Norwegii, Polski i Rosji. W pierwszej fazie było dziewięć przeszkód i dziesięć skoków, a w finałowej drugiej fazie odpowiednio pięć i sześć. Konkurs, w którym wysokość przeszkód wynosiła 130 cm ukończyło 54 koni.

 

- Nie liczę zwycięstw, dlatego nie wiem które jest to dzisiejsze, w mojej, jak dotąd 15-letniej przygodzie z jeździectwem. Wszystko mi się w tym konkursie udawało, było fajnie. Bardzo lubię, kiedy tak udanie wchodzę w sezon. Cieszę się, że tak dobrze zadebiutowałem w tych ważnych zawodach. W poprzedniej edycji, kiedy startowałem na Ligustrze i Efekcie było nieco gorzej - powiedział po dekoracji zawodnik z Bogusławic.

 

Triumfator konkursu dwufazowego jest studentem Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego na kierunku zootechnika, a jego innym ważnym hobby jest myślistwo.
Pierwszego dnia zawodów STWC dosiadał dwóch koni. Na drugim - Katonie zajął osiemnaste miejsce.

 

Już siedem lat jeździecką przygodę przeżywa urodzona w 1989 roku piąta zawodniczka konkursu Alicja Grygier. „Jakoś wyszło”- lapidarnie skomentowała wysoką pozycję licealistka z Bielska-Białej. - Widocznie miałam szczęście, tak jak poprzednio kiedy w Jaszkowie byłam czwarta. Lubię startować w Stolicy. W ubiegłym roku w rundzie juniorów na Kozielskiej byłam trzecia - dodała panna Grygier.

 

Rosjanin Mikhail Safronov okazał się najlepszym zawodnikiem ostatniego czwartkowego konkursu – zwykłego dużej rundy z wysokością przeszkód 140 cm. Podobnie jak innych ośmiu zawodników zachował czyste konto punktowe, a na swoje szczęście miał najlepszy czas przejazdu na Common Sense - 51,36 sekund. Dlatego też to jemu przypadła nagroda w wysokości 6 tysięcy złotych i puchar ufundowane przez Toyotę Motor Poland.

 

56,52 sekund na pokonanie toru przeszkód potrzebował drugi w klasyfikacji Niemiec Hans-Willi Weber startujący na Lanero NRW. Honor gospodarzy uratowała amazonka Julia Zawada (Klub Jeździecki Nad Wigrami Białystok). Zawada startująca na Key Largo III uplasowała się na trzecim miejscu, zdobywając ty samym 3700 złotych nagrody. Pokonanie toru zajęło jej 57,04 sekund. Połowa zawodników sklasyfikowanych w czołowej dziesiątce to reprezentanci Polski. Piąty w konkursie z 11 przeszkodami i 13 skokami był Estończyk Hanno Ellermann, który wyprzedził Norwega Johna Gunnara Knudsena. Inny cudzoziemiec w tej grupie to Litwin Benas Gutkauskas, który zajął dziewiąte miejsce. W konkursie startowało 38 koni, ukończyło go natomiast 36.

 

- Jak widać Warszawa okazała się dla mnie dzisiaj szczęśliwa. W poprzednim konkursie dwufazowym zająłem na Le Champie drugie miejsce, w tym byłem o jedno miejsce lepszy. W Polsce jestem już po raz czwarty. W czerwcu ubiegłego roku wygrałem zawody w Poznaniu. To mój drugi start w Warszawie. Trzy lata temu zająłem tu miejsce w czołowej dziesiątce - powiedział 30-letni Mikhail Safronov, mający w dorobku pięć tytułów mistrza Rosji.

 

- Pochodzę z usportowionej rodziny. Jeździectwo kocha także mój brat Oleg, a naszym rodzinnym trenerem jest ojciec Nikołaj. Piętnasty numer startowy przyniósł mi szczęście. Wyjeżdżając na parcours nie myślałem o zwycięstwie - jak się o tym myśli to trudno jest się skoncentrować. Potem już tylko patrzyłem, a najgroźniejszych rywali widziałem w Łukaszu Jończyku i Grzegorzu Kubiaku - dodał Mikhail Safronov.

 

Startujący od dziesięciu lat Rosjanin trenuje w tej chwili w Niemczech pod okiem ugruntowanej sławy trenera - Franka Sloothaaka.

 




Skomentuj

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Proszę zaloguj się lub zarejestruj.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
160-200
Nowości
Artykuły - TOP10
RSS
   Copyright © 2006-2012 Equito.pl - Portal Jeździecki | Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy i postów pisanych przez użytkowników.