|
W niedzielne przedpołudnie - ostatniego dnia międzynarodowych zawodów jeździeckich Sygnity Toyota Word Cup w konkursie dwunastym i trzynastym w skokach przez przeszkody zwyciężyli kolejno Austriak i Niemiec.
W pierwszym - konkursie zwykłym o wysokości przeszkód 130 cm triumfował Austriak Peter Englbrecht na Mr Lausa. Zawodnik wyprzedził Roberta Wilczewskiego na Contender Son oraz Niemca Philipa Schobera na Ladina B. W drugim, niedzielnym konkursie kolejnych eliminacji o nagrodę i puchar LUXMED z udziałem 16 koni zwyciężył Schober, dosiadając tym razem konia Love Dance. - Kiedy nie jadę konno poruszam się samochodem. Nie miałbym nic przeciwko temu, aby wygrać zawody, w których nagrodą byłaby Toyota - powiedział zwycięzca konkursu o nagrodę Toyota Motor Poland Peter Engelbrecht, spieszący się zaraz po dekoracji na kontrolę antydopingową. W konkursie zwykłym ośmiu zawodników przejechało przez parkur bez punktów karnych. O wynikach zadecydował więc czas. Najszybciej jedenaście, ustawionych przez Krzysztofa Koziarowskiego przeszkód, pokonał Englbrecht. Zdystansował on Roberta Wilczewskiego o 0,57 sekundy, Schobera natomiast o 1,62 sekundy. W konkursie startowali również Estończyk Urmas Raag, Andrzej Lemański oraz trójka juniorów: Michał Tyszko (rocznik 1990), starsza od niego o rok Alicja Grygier, i 19-letnia Aleksandra Musiał. Tuż za nimi, z jedną zrzutką uplasował się kolejny junior, zwycięzca dwóch konkursów tej edycji - Piotr Sikorski na koniu Mozart. Ogromne emocje wzbudził również konkurs kolejnych eliminacji zawodników. W pierwszym przejeździe Andrzej Głoskowski wyeliminował Dainisa Ozolsa z Łotwy, Mariusz Kleniuk - Roberta Wilczewskiego, Łukasz Brzóska - Marka Lewickiego, późniejszy triumfator Philips Schober - Mieczysława Podgórskiego, Sławomir Uchwat - Niemca Wernera Heyne, jedenastokrotny mistrz Polski Grzegorz Kubiak - Pawła Kalicińskiego, Antoni Tomaszewski - Andrzeja Stefaniaka i w ostatniej parze Jacek Zagor - Piotra Morsztyna. Pomyślnie przez ćwierćfinał przeszli Głoskowski, Schober, Kubiak i Tomaszewski. W półfinale Głoskowski nie dał rady Schoberowi. Tomaszewskiemu natomiast nie udało pokonać się Kubiaka. W przejeździe, decydującym o tym, kto otrzyma nagrodę w wysokości 5250 złotych, najlepszym okazał się Schober wygrywając z Kubiakiem. W wyścigu o trzecie miejsce i 3250 złotych Głoskowski zwyciężył Tomaszewskiego. - Na Polskę patrzę prawie codziennie, kiedy trenuję w rodzinnym Rotenburgu, leżącym na Łużycach w pobliżu Goerlitz i Zgorzelca. Niecałe 200 metrów od czworoboku, po drugiej stronie Nysy Łużyckiej znajduje się polski las - powiedział Philips Schober. - Mam dopiero 19 lat i prawdziwym zaszczytem jest dla mnie pokonanie takiego rutyniarza jakim jest Kubiak. Widać, że nauka nie idzie na marne. Zawody w Polsce zawsze mile wspominam, zwłaszcza te w Warszawie, Sopocie i Wrocławiu. Do uprawiania jeździectwa namówiła mnie moja mama Christiane, która ma za sobą jeździecką przeszłość. Podoba mi się również polskie przysłowie – do trzech razy sztuka. W tych zawodach dwukrotnie byłem trzeci, a w trzecim starcie wreszcie pierwszy - dodał Schober.
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Proszę zaloguj się lub zarejestruj. |